Archive for Wrzesień 2018

Niektóre implikacje stylistyczne struktur językowych cz. II

Mimo ograniczeń tkwiących w samych systemach językowych zostaje jednak jeszcze szerokie pole swobodnego wyboru w obrębie każdego z nich. Warto przynajmniej wprowadzić rozróżnienie po- między przypadkowym, spontanicznym a nieprzypadkowym, przemyślanym użyciem języka. To pierwsze jest na ogół użyciem bez zastanawiania się: piszący czy mówiący nie planuje swojego stylu świadomie. To drugie zakłada planowanie z rozmysłem, jak w oficjalnym krasomówstwie, reklamie, poezji i innych formach literackich. Podział ten jest jednak bardzo ogólny. W zależności od warunków społecznych, w szczególności od rozwarstwienia klasowego, będziemy mieli różne poziomy stylu w obrębie typu wypowiedzi nazwanego wypowiedzią przypadkową lub spontaniczną. Możemy więc mieć styl nieoficjalny ludzi wykształconych, mowę bardzo potoczną, wreszcie styl nie do przyjęcia wśród osób wykształconych, z pozycją społeczną, nawet gdy w danej chwili ich zachowanie jest jak najbardziej nieformalne. Współzależność tych typów wypowiedzi spontanicznej wymaga uznania czynników środowiska zewnętrznego, co należy częściowo do dziedziny socjologii. Jednym z takich czynników jest posiadanie lub brak wykształcenia.

Read the rest of this entry »

Zewnętrzne cechy zachowania się

Ta dobrze znana sytuacja człowieka dała początek kilku interpretacjom filozoficznym, ważnym dla językoznawstwa. Ci, którzy skłaniają się do poglądu o istnieniu barier między świadomościami poszczególnych ludzi, mogą zdecydować, że będą badali i opisywali wyłącznie zewnętrzne cechy zachowania się. Powiadają oni: nigdy nie dotrzemy ani nie będziemy uczestniczyć w czyichś wspomnieniach i subiektywnych przeżyciach: są one niedostępne i dlatego dla celów naukowych nie istnieją. W opisie językoznawczym świadomość można wyeliminować jako czynnik. Natomiast skupimy się wyłącznie na bodźcach dostarczanych przez język i reakcjach przezeń wywoływanych, szczególnie reakcjach językowych (chociaż gest można także wziąć pod uwagę). Tych uczonych nazywa się beha- wiorystami lub mechanistami (zwolennikami światopoglądu mecha- nistycznego w językoznawstwie), ponieważ sytuację, w której mówią dwie osoby, wyobrażają sobie jako wymianę zdań między dwiema maszynami. Wszystko, co jest istotne dla opisu naukowego – powiadają – to tylko szereg bodźców i reakcji między nimi zachodzących. Inni uczeni zgadzają się co do tego, że dające się obserwować zjawiska, w tak szczególnej sytuacji, powinny być starannie opisywane, bez odwoływania się do świadomości, nalegają jednak, by nie pojmować języka jako realizacji oderwanych dialogów (dających się porównać z prostą sytuacją bodźców i reakcji słynnych psów Pawłowa), ale widzieć go jako skomplikowane zjawisko społeczne, obejmujące członków danej społeczności. Zawiłości komunikowania się ludzi (w przeciwieństwie do zwierząt) wymagają szczególnie gruntownego opisu, który by uwzględniał wiele czynników środowiska społecznego – obywając się jednak bez postulowania świadomości. To jest stanowisko behawiorystów socjologizujących. Marksistowscy materialiści uważają świadomość za specjalną funkcję materii i nie wykluczają jej z rozważań językoznawczych. Wreszcie językoznawcy idealiści podkreślają czynniki subiektywne, kosztem innych, ale jednocześnie wykazują zainteresowanie zarówno dla aspektu psychologicznego języka, jak i dla jego związku z kulturą ludzką.

Read the rest of this entry »