Czasowniki i inne

Definicja ta jest w najlepszym wypadku przybliżona, jeśli nie wręcz myląca, co widać jasno na przykładzie tzw. rzeczowników od- czasownikowych, występujących w wielu językach. W języku angielskim oznajmienia o intonacji zaznaczającej ich kompletność nazywa się czasem prezentacją lub zdaniami prezentatywnymi (presentation, presentative sentence).

Nie tylko części mowy nie dadzą się w językach indoeuropejskich określić z logiczną ścisłością, lecz także ich formy fleksyjne. O rzeczownikach na przykład mówi się, że mają rodzaj, który na ogół interpretuje się jako coś, co jest związane z płcią. Dzieje się tak dlatego, że znaczna liczba rzeczowników w łacinie i grece (ale bynajmniej nie wszystkie, ani nawet nie większość), posiadających wspólne końcówki fleksyjne, odnosiła się do istot biologicznych płci żeńskiej. To samo stwierdzono w wypadku innych rzeczowników o wspólnych końcówkach fleksyjnych, z których wiele odnosiło się do stworzeń płci męskiej. Jednakże wiele przykładów wskazuje pa to, że inne rzeczowniki, należące do tych kategorii, nie mają pic wspólnego z biologią.

O czasownikach, które powinny odnosić się do czynności i stanów, mówi sii. że mają czasy. Jednakże czasy gramatyczne nie dadzą się ściśle powiązać z podziałem czasu. Dla ilustracji wystarczy kilka przykładów. W języku angielskim czasownik comes «przychodzi» używany jest zwykle na oznaczenie czasu teraźniejszego, ale w pewnych kontekstach może on oznaczać czas przyszły, np. When he comes, I’ll see him lub If he comes, I’ll see him «Gdy (jeśli) przyjdzie, to się z nim zobaczę». W języku polskim, podobnie jak w innych językach słowiańskich, obok czasu realizacji jakiejś czynności wyraża się za pomocą fleksji także charakter, czyli „aspekt“ czynności trwający, chwilowy lub skończony: forma z-rob-il mówi nam nie tylko, że stało się to w przeszłości, lecz także, że czynność została skończona: z-rob-i mówi nie tylko, że stanie się to w przyszłości, lecz także, że czynność będzie skończona: rob-iznaczy tyle, że ktoś robi coś teraz i jeszcze nie skończył, zaś rob-il mówi nam, że czynność odbywała się w przeszłości wielokrotnie lub nie została skończona (dokonana). Zauważmy, iż w dwóch pierwszych przykładach przedrostek z- wiąże się z dwoma różnymi czasami, lecz z jednym aspektem, określanym czasem jako dokonany lub skończony. Nieobecność z- wiąże się z jednym tylko aspektem, ale (zależnie od końcówki) z dwoma czasami. Innymi słowy – występuje tu zachodzenie na siebie kategorii w sensie sformułowań gramatyki tradycyjnej. Inny pouczający przykład takiego pokrywania się kategorii znajdziemy w polskich rzeczownikach odsłownych (odczasownikowych). Są one nie tylko urabiane od rdzeni czasownikowych (proces występujący w wielu językach różnych typów), ale podlegając deklinacji rzeczownikowej zdolne są zarazem wyrażać aspekt werbalny (tj. czynność dokonaną i niedokonaną), a nawet mogą mieć dopełnienie: możliwość spotkania się (a więc spotkania się raz: przy padek – dopełniacz, aspekt dokonany, z dopełnieniem w postaci zaimka zwrotnego się) i możliwość spotykania się (ta sama konstrukcja w aspekcie ciągłym, a więc możliwość powtarzających się spotkań).

Leave a Reply