Granice między językami

Ponadto przeprowadzenie dokładnych granic między językami nie należy do rzeczy łatwych, bez względu na to, czy wiążą się one z odrębnymi narodowościami, czy też nie. W XIX w., gdy Norwegia pozostawała pod panowaniem Danii, w literaturze używano w obu krajach języka zwanego norwesko-duńskim. W tym właśnie języku napisał Ibsen swoje niezapomniane sztuki. Taka synteza była możliwa dzięki znacznemu podobieństwu współczesnego języka duńskiego i norweskiego. Po dziś dzień Duńczyk może bez trudu rozmawiać z Norwegiem, jeśli tylko obaj zechcą wymawiać słowa wyraźnie i powoli. Jednakże istnieją różnice w słownictwie, intonacji, wymowie itd., które mogą powodować pewne trudności lub nieporozumienia. Odkąd Norwegia uzyskała całkowitą niezależność polityczną, stworzono rodzaj standardu norweskiego, posiadającego wiele cech, których nie ma duński. Tak więc powstaje pytanie: czy jest to osobny język, czy nie? Podobne pytanie można by sformułować w odniesieniu do flamandzkiego (języka z grupy germańskiej, którym mówi wielu obywateli Belgii) oraz holenderskiego, który jest językiem całej Holandii. Każdy, kto zna flamandzki, nie będzie miał żadnych trudności w porozumiewaniu się z ludźmi, których może spotkać w podróży do Holandii. Jednakże zauważy on różnice, szczególnie w słownictwie i w wymowie. I tu znów pytanie: jeden język, czy dwa? Istnieje wyraźna granica polityczna, lecz granica lingwistyczna jest o wiele mniej wyraźna. W obu przypadkach musimy uznać pary języków narodowych, ściśle spokrewnionych, niemniej – różnych.

Leave a Reply