Stosunek językoznawstwa do innych nauk

W dotychczasowych rozważaniach poruszyliśmy szereg problemów natury ogólnej. Będzie więc rzeczą właściwą wypowiedzieć na zakończenie parę podsumowujących stwierdzeń. Jednym z podstawowych problemów jest stosunek językoznawstwa do innych nauk (zob. rozdz. 7, s. 152). Problem ten wystąpił ze szczególną wyrazistością przy badaniu języków nie mających dotychczas formy pisanej. Tutaj konieczne było zajęcie się zjawiskami w płaszczyźnie wyłącznie synchronicznej. Badacz jakiegoś egzotycznego języka krajowców obu Ameryk, Azji czy Afryki musi polegać na materiałach otrzymanych od miejscowych informatorów, a więc musi indukcyjnie ustalić całą strukturę językową. Nic w tym dziwnego, że przyjmuje ściśle synchroniczny punkt widzenia: jest bowiem w istocie do tego zmuszony. Nawet gdy obecna struktura języka wskazuje na stan poprzedni, badacza tego nie interesuje specjalnie dokonywanie rekonstrukcji, które się w ten sposób nasuwają. Koncentruje się on na opisie kodu istniejącego obecnie.

Wymogi i trudności takiego zadania są całkiem oczywiste, a osiągnięcia imponujące. Pionierską pracę tego rodzaju stanowi studium rosyjskiego uczonego nazwiskiem Otto Bóhtlingk nad językiem Jakutów na Syberii (opublikowane w 1851 r.). Obszary Syberii i Kaukazu stały się odtąd przedmiotem wielu badań specjalistycznych. W Ameryce Pn. inicjatorem i inspiratorem całej serii badań nad językami tubylczymi (indiańskimi) był Franz Boas. Kontynuuje się je po dzień dzisiejszy, a tereny badań rozszerzono, obejmując Amerykę Śr. i Pd.

Leave a Reply