Współpraca między językoznawcami a interpretatorami literatury

Współcześni formaliści utrzymują, że indywidualny styl pisarza stanowi „gwałt“ dokonany na języku, w którym pisarz ma się wyrażać. Przyjęto, że pisarz artysta musi koniecznie wyróżniać się użyciem środka ekspresji – nawet gdyby miał być niezrozumiały – jeśli tak mu się podoba. Ta teza nasuwa dwa ważne pytania. Pierwsze: do jakiego stopnia pisarz artysta może porzucić normalne tory komunikacji językowej, nie narażając się na utratę kontaktu z odbiorcami? Drugie: czy artysta istotnie chce nawiązać kontakt z odbiorcami, ze społeczeństwem?

To drugie pytanie nie należy do dziedziny językoznawstwa. Pierwsze jednak ma pewien związek z tą dyscypliną. Jeśli artysta literat mimo całej swojej oryginalności i eksperymentalnego użycia języka pragnie pozostać w kontakcie ze swymi odbiorcami, to językoznawca może mu pomóc w utrzymaniu komunikatywności. Językoznawca może naświetlić technikę stosowaną przez artystę. I może się okazać, że ów „gwałt“ nie był bynajmniej tak wielki, jak początkowo przypuszczano.

Możliwość owocnej współpracy pomiędzy językoznawcami a interpretatorami literatury znajduje coraz większe uznanie w ciągu ostatnich kilku lat. Omówieniu problemów stylistycznych poświęcano konferencje, w których uczestniczyli specjaliści z obu tych dziedzin. Ogromnie pobudzająca konferencja, zorganizowana w skali międzynarodowej, odbyła się w Warszawie w 1960 r.: poświęcono ją problemowi poetyki, tj. jednej tylko specjalnej gałęzi stylu literackiego w ogólności. Wkład zawodowych językoznawców wykazał, jak pomocna może być ich praca, nie tylko w wyświetleniu trudnych tekstów literackich, ale także dla pogłębienia przeżyć estetycznych, które one wywołują19.

Referaty wygłoszone na tej konferencji opublikowano w tomie obejmującym 893 strony druku, pt. Poetics. Warszawa 1961. Artykuły wydrukowano w pięciu językach konferencji: angielskim, francuskim, niemieckim, rosyjskim, polskim.

Leave a Reply